O apokaliptycznej wizji przyszłości

Tak w ogóle to na tę piątkową imprezę pod gołym niebem poszłam tylko dlatego, że Helena twierdzi, że musimy znaleźć sobie nowych przyjaciół, którzy chodzą na imprezy, bo nasi obecni są nudni. No i owszem, ci nowi dali nam do picia Jägermeister i spotkany potem Hans potwierdził zapamiętany przeze mnie stan rzeczy: byłyśmy tym NIENUDNYM Jägermeistrem dobrze wstawione, przy czym pocieszeniem był mi fakt, że Helena bardziej. (Ale z drugiej strony kto wie, czy jej nie powiedział że ja bardziej, Damages uczy mnie, że nie należy ufać NIKOMU.)

Poza tym to doszorowałam zamszowe koturny i jest to JEDYNA DOBRA WIADOMOŚĆ.

Bo ogólnie to cała jestem w nerwach, lecę bowiem do Polski za półtora tygodnia, a szefową postawiłam przed tym faktem jako dokonanym i czekam teraz na jej reakcję, czekam również na reakcję profesora, od tygodnia już tak czekam bezskutecznie, a w kwestii jednego kierunku ruchu nastawiłam się z kolei, że przez dwa tygodnie jego nieobecności nie mam na co czekać. A potem to nie wiadomo co będzie, pewnie nic. I teraz pewnie z pracy mnie wyrzucą, magisterki nie skończę i zostanę na lodzie, sama jak ten palec, OTOCZONA BUTAMI.

Reklamy

Komentarze 4 so far »

  1. 1

    Barbarella said,

    Przynajmniej buty nie zjedzą ci twarzy, jak umrzesz i bedziesz leżała dwa tygodnie, zanim cię sąsiedzi znajdą.

  2. 2

    Mariposanegra said,

    Szczerze powiem, że na początku nieco zbaraniałam widząc ten komentarz, nie wiedziałam bowiem, do którego wpisu się odnosił. A potem pomyślałam: Kurde, to się nazywa pozytywne myślenie! A potem: Na serio myślisz że minęłyby dwa tygodnie…?

  3. 3

    Barbarella said,

    Takie skojarzenie z Bridget mnie dopadlo – „umre samotnie I zjedza mnie owczarki alzackie” Iiii myslalam ze cie POCIESZE, ze ten… Buty przynajmniej cie nie napoczna, nie? Ale chyba dupa ze mnie, a nie pocieszyciel, jak widac…

  4. 4

    Mariposanegra said,

    Nie, no spoko, pomysł zamiany owczarków alzackich na niewinne BUTY (które zawsze traktowałam bardzo dobrze, naprawdę nie mają powodów żeby się mścić!) wydaje mi się w rzeczy samej dość pocieszający, martwią mnie raczej te dwa tygodnie…


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: