O obawie, przymrozkach i horoskopie

Boję się nieco, bo ostatnio coraz silniej chodzi po mnie moja wstrząsająca bluzka bez pleców, a w programie na bieżący tydzień jest osiemnaście stopni i deszcz. No i trochę nie wiem co czynić, bo po pierwsze pojęcia nie mam, czy zdołam się tak długo opierać, a po drugie nie ma pewności co do tego, co będzie dalej. Może przygruntowe przymrozki? Wyobrażacie sobie, jak głupio ja będę wyglądać w bluzce bez pleców przy przymrozkach? Dobrze, że chociaż chora nie bywam.

A jaki mam horoskop słuchajcie, to żyć nie umierać. Panny spotkają dziś wielką miłość, a pieniądze będą do nich płynąć zewsząd. Nie ma potrzeby, doprawdy, zadowolę się, jak uda mi się napisać wreszcie wstęp do magisterki. Albo nie spowodować żadnej katastrofy cofając na tej drodze z jednym kierunkiem ruchu, którą zwykle idą uczucia.

 

Reklamy

komentarze 2 so far »

  1. 1

    aselniczka said,

    Idę zagrać w totka zatem.

  2. 2

    Mariposanegra said,

    Idź idź, ja nie idę, bo wolę żeby mi się spełniło wyżej wymienione…


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: