No to lecę.

A wulkan znowu wybucha. (Czyż to nie PODEJRZANA perfidia losu?? Węszę spisek – TO NIE MOŻE BYĆ PRZYPADEK!)

Wyglądajcie mnie znowu zaryczanej i zasmarkanej w wiadomościach o uwięzionych na lotniskach.

Adeu!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: