O braku MUSKU i sensu

Napisałabym coś sensownego, ale uniemożliwiają mi to smarki, które aktualnie zalewają mi MUSK. (Albo może jest to skutek jego niedotlenienia, co w sumie na jedno wychodzi, bo też jest skutkiem smarków – wymiana powietrza przez nos to dla mnie w chwili obecnej miszyn imposibl)

Niewątpliwie miałabym dzisiaj kaca, gdyby nie to, że nawet upić się wczoraj nie dałam rady, tak byłam nagrzana proszeczkiem o wdzięcznej nazwie Aspirin Complex.

Ogólnie to nie wiem czy to przez te smarki czy co, ale nadchodzący tydzień mnie napawa raczej wrogą niechęcią. A na dodatek kapnął mi wczoraj tłuszcz na czerwone zamszowe szpilki i mimo szybkiej akcji ratunkowej w postaci skoczenia przez Hansa na górę po talk i zasypania nim połowy mojej prawej stopy oraz podłogi u Viki w przedpokoju, buty mają plamkę. Czuję, że życie straciło sens.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: