Zapamiętaj sobie, dzisiaj jest Dzień Kobiet

A dzisiaj słońce świeci tak, że widać każdy najmniejszy zaciek na szybie, że o kurzu nie wspomnę i mam (TYLKO I WYŁĄCZNIE DLATEGO) BARDZO DOBRY HUMOR. (Przez słońce znaczy, nie przez zacieki i kurz) (Jestem ciekawa co mi go popsuje i nawet mam już pewien pomysł – nie należy przesadzać z tym optymizmem)

Ale póki co, ze śpiewem na ustach udam się zaraz do biblioteki i, z tymże śpiewem, bo mi pieśń bulgocze w dudkach od wczorajszego karnawału, zabiorę się za pisanie pracy magisterskiej.

A wczoraj poszłam do Viki przywitać jej powróconego do domu kocura, i akurat jak przyszłam, kocur siedział bezradnie na daszku pod Viki balkonem, miauczał coś niezrozumiałego i nie potrafił wejść z powrotem na balkon. Przewieszone przez balustradę, przez dłuższy czas dodawałyśmy mu odwagi i szczegółowo opisywałyśmy co musi zrobić, gdzie nabrać rozbiegu i  którędy wskoczyć, a on nic. Siedział i miauczał. Rozważałyśmy nawet pójście po drabinę. I takie pytanie mam teraz, czy to możliwe żeby trzy miesiące u Viki mamusi zabiły u kocura zew natury i zamieniły go w spasionego emeryta?

Natomiast jeśli ktoś by mnie pytał o zdanie na temat dzisiejszego Święta, to powiem, że popieram, i bardzo chętnie życzę sobie tulipana.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: