Archive for Styczeń 16, 2011

dass du ihr dein Herz for die Füsse legst

Wczoraj miałam potwornie zły humor. (A to ci nowina!)

A potem przyjechała moja nowa torebka i humor poprawił mi się W MGNIENIU OKA.

Potem poszłam do miasta (wyprowadzić torebkę na spacer i pokazać jej okolicę), kupiłam sobie wielki sweter w indiański wzór, z gigantycznym futrzanym kapturem, w którym wyglądam zupełnie jakbym wybierała się na biegun północny (na dworze plus dwanaście) i humor poprawił mi się JESZCZE BARDZIEJ.

A potem poszłam spędzić wieczór w towarzystwie mojej przyjaciółki Viktorii Be, z którą obejrzałyśmy straszliwie kiczowaty niemiecki film w telewizji, w którym bohaterowie co rusz to PADALI SOBIE W RAMIONA – to była kochanka byłemu kochankowi bo zaginęła ich wspólna córka, to odnaleziona córka uszczęśliwionej matce, to uszczęśliowiony ojciec własnemu równie uszczęśliwionemu ojcu, z którym się właśnie pogodził, to przejęta ulgą matka nowemu kochankowi, z którym właśnie zerwała i postanowiła pozostać w przyjaźni, to w końcu byli kochankowie sobie nawzajem, bo postanowili na nowo zostać kochankami. Potem obejrzałyśmy film z kolei wstrząsający, aczkolwiek też niemiecki, ale bardzo dobry, który przyprawił nas o gęsią skórę i dywagacje na tematy filozoficzne. Na koniec obejrzałyśmy film zabawny, o zakończeniu, będę się upierać, nie istniejącym w przyrodzie, w którym to zakończeniu główny bohater NI Z GRUSZKI NI Z PIETRUSZKI zdaje sobie sprawę że jednak kocha nie laskę za którą lata przez cały film, a dziunię, która go cały czas WSPIERA i jest mu przyjaciółką i go ROZUMIE. Na którym to filmie (również niemieckim) Viktoria Be zasnęła była.

Przez cały wieczór towarzyszyło nam piwo, turecka dmuchana kukurydza, okropnie słona, oraz turecka kiełbasa, okropnie czosnkowa, oraz zdanie-klucz: Jestem gruba.

A dziś jakaś smutna jestem. I katuję się znowu tą piosenką.

Niedziele nie są dobre.

PS A Sabrina od dawna nie kupiła sobie żadnych nowych butów, jak informuje fejsbuk. No proszę. Zawsze wiedziałam że to nie jest kobieta DLA NIEGO.

Sweter Wam pokazuję, bo zakochałam się w nim okrutnie. Kto wie, ten w renifery może też pokażę.

Reklamy

7 Komentarzy »