Remember me, special dreams

Normalnie jestem dziś w takim nastroju, że najchętniej bym wzięła jakiś przedmiot, ciężki a poręczny, o, mój tablet w paseczki na przykład by się nadał, i tym tabletem waliła po łbie wszystkich dookoła. Jak leci. Ale ze szczególnym uwzględnieniem niektórych mieszkających w Barcelonie osób KTÓRE MAM NA MYŚLI. Albo wlazła na piąte piętro i zrzucała z okna na piątym piętrze doniczki z kwiatkami. Ceramiczne. Najchętniej z kaktusami.

Jak to by było PIĘKNIE.

Odpadł mi flek w nowych butach. Który to fakt byłam uprzejma zauważyć dopiero po powrocie do domu, i przejściu na tym gołym obcasie bez fleka miliona kilometrów. (Jeśli chcemy osądzać po DOPRAWDY pożałowania godnym wyglądzie obcasa.) A idiotyczny szewc czynny do idiotycznej osiemnastej i w tym tygodniu w żaden żywy sposób nie dam rady zanieść obuwia do reanimacji.

 

Bardzo, naprawdę bardzo jestem dziś nieżyczliwie nastawiona do świata.

Idę słuchać Bekstrit Bojs.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: