Archive for Styczeń 5, 2011

OMMMMMMMMMMMMMMMMMM

Wstałam. Nie ma mleka, ani chleba (chyba że chlebem można nazwać kawałek pełnoziarnistego rogala z PRZEDWCZORAJ, który zresztą w przypływie desperacji spożyłam na śniadanie).

Ochotę na bibliotekę mam mniej więcej osiem razy mniejszą niż wczoraj, ale wczoraj już wagarowałam, więc dziś nie mogę. (Nie mogę?? A kto mi niby zabroni? Ahahahaha)

Wiecie, że dział z pasmanterią po niemiecku nazywa się Dział Z Artykułami KRÓTKIMI? Śmiesznie, co? No.

Zapowiadają odwilż. Plus jedenaście. Z możliwymi powodziami.

Ciekawe, czy skutki moich PRZEDWCZORAJSZYCH kliknięć się W OGÓLE ujawnią? Bo ja bym wolała żeby tak. Już, natychmiast. Na każdy egzamin zawsze wchodziłam pierwsza. No, ostatecznie druga. Znowu zgubiłam gdzieś zen. OMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMM

Que le den por culo.

 

Po co ja w ogóle wstawałam?

Reklamy

2 Komentarze »