O szpileczkach

Cały dzionek spędziłam w bibliotece, czytając dzieło pod tytułem Cartas de un porteño, czyli zbiór listów otwartych pomiędzy jednym panem z Buenos Aires i drugim panem z Madrytu, będące podobno „polemiką na temat języka (hiszpańskiego) i RAE*”.

Aha.

Jak dzieci, mówię Wam, jak dzieci. A pan doktor Gutiérrez (ten z Buenos Aires) to nawet sam nazwał własne argumenty pullas, czyli w (moim dość wolnym) tłumaczeniu wbijaniem szpileczek. Mimo szczerych chęci i prób MAKSYMALNEGO skupienia na temacie, z niejakim trudem przychodziło mi odkrycie związku przyczynowo skutkowego pomiędzy niektórymi szpileczkami pana doktora, a listem jego madryckiego adwersarza, na który (niby) odpowiadał. W dodatku pan z Madrytu pisał jeden list, a pan z Buenos Aires W ODPOWIEDZI dawał osiem. O-siem. Od razu wiadomo, po czyjej byłam stronie.

I to mają być poważni naukowcy??? No ja nie wiem.

A jakie zakwasy mam od tego wczorajszego biegania! Kto by pomyślał.

 

*czyli Real Academia Española – instytucja, regulująca odgórnie wszelkie kwestie związane z polityką językową i której Latynosi bardzo nie lubią. Większość Hiszpanów zresztą też nie.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: