Dajcie chłopcy ten kagańczyk

Zadowalam się malutkimi szpileczkami. Wbijanymi z dużą precyzją. Tak se wbijam, wbijam, w interakcję wchodzę, osiągając coraz bardziej zaawansowany stopień błyskotliwej złośliwości, niby radośnie kwiczę czytając jego repliki, a gupia wyobraźnia swoje.

Ale nic.

Odczuwam pewien dyskomfort, od tygodnia bowiem nie partycypowałam w żadnym towarzyskim spotkaniu z udziałem alkoholu i papierosów (dobra, tam trochę wina w Wigilię, sięnieliczy), co stoi w oczywistej zależności z faktem, że Viki obecnie bawi u rodziców. Ale jutro, po spóźnieniu się na samolot, zapłaceniu kary, przesunięciu podróży o jeden dzień i stwierdzeniu, że jednak wcale nie ląduje w Kolonii, a we Frankfurcie, przylatuje wreszcie Kenny. Z flaszką pisco w walizce. Również jutro wraca Viki. Z kartonem wina w bagażniku. Ku lepszemu idzie.

Tej zimy zamierzam się lansować w męskim stylu. W powyższym celu zakupiłam sobie płaszcz o męskim kroju oraz również męski kapelusz. Niewykluczone jednak, że noszenie obu tych sztuk odzieży razem nie jest najlepszym pomysłem, uczyniłam to bowiem dzisiaj, gnana prymitywnym popędem natychmiastowego UŻYCIA rzeczy pięknych i nowych, w lustrze przyjrzałam się sobie dość niedokładnie, a może brudne było, i dopiero własne odbicie w szybach wystawowych uświadomiło mi że wyglądam wypisz wymaluj jak Don Corleone. I że to dlatego wszyscy się gapią.

Co mnie właściwie ucieszyło, bo do tego momentu myślałam, że przesadziłam z koloryzującym kremem do twarzy, nieopatrznie zakupionym w kolorze Gold i znowu wyglądam, jakbym wpadła z głową do wiadra z brązową farbą.

A tu nie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: