Dialog (tak mi się przypomniało)

Po mojej pierwszej samodzielnej wyprawie na miasto.

Joan: I co? Nie okradli cię?

ja: Nie, a bo co?

J: A nic. Znaczy szczęście miałaś.

ja: (z godnością oraz pewną dozą dumy) Wiesz, zdaje się że nie wyglądałam na turystkę.

J: (podejrzliwie, przyglądając mi się z gwałtownym zainteresowaniem) Co ty powiesz, nie?

ja: Nie… wszyscy zwracali się do mnie od pierwszego kopa po hiszpańsku… Rozumiesz, nie po angielsku czy coś.

J: Taaa… Bo tu Hiszpania jest, i prawie nikt nie zna angielskiego…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: