O wyższości piwa nad grzanym winem

Wczorajszy wieczór był jednym z tych doskonałych, bo spontanicznych i niezaplanowanych, niejako wymykających się z rąk.

Tydzień był okropny, wstrętny i obrzydliwy i dlatego dla uczczenia piąteczku, piątusia, piątunia od razu po pracy udałam się do miasta. Mierzyłam właśnie dla rozrywki  futerka w Niujorkerze, dochodząc do interesującego wniosku, że w zależności od fasonu i koloru wyglądam albo jak dziewczyna alfonsa albo jak nobliwa matrona w karakułach, kiedy zabuczał mi esemes od Viki, wysłany o dziesiątej rano i najwyraźniej zabłąkany w wirtualnym labiryncie, z zapytaniem czy pójdę z nią po fajrancie na grzane wino, wczoraj bowiem rozpoczął się na nie oficjalny sezon. Szybko spojrzałam na zegarek, Viki miała fajrant później niż ja, i zostało jej jeszcze dwadzieścia minut. Porzuciwszy futerka i myśl o kolejnych butach, wybrałam jej numer i pół godziny później maszerowałyśmy już w kierunku ustawionych na rynku bud z grzanym winem, niezdrowym jedzeniem i wszelkim świątecznym badziewiem. Winko było całkiem dobre, ale szybko stygło i trzeba było zamawiać kolejne. Po trzech byłyśmy w nastroju rzewnym, szłyśmy trzymając się pod rękę i prowadząc głębokie rozmowy o przyjaźni. Potem wsunęłyśmy po porcji frytek z keczupem i majonezem, stwierdziłyśmy że tego wina dłużej nie da się pić i że przydałoby się zimne piwo. Wychodząc z niemożliwego ścisku, wpadłyśmy prosto w ramiona Heleny z kubkiem wina w garści, która poinformowała nas że ona i chłopaki idą właśnie do Hildegart na piwo. Nie mogło nam to być bardziej na rękę, przyłączyłyśmy się więc z żywą radością i chyba żadne piwo nigdy nie smakowało mi lepiej niż to wczorajsze – zimne, raczej gorzkie, w zielonej zaparowanej flaszce, m o k r e!!!!

Chłopaki sumiennie pilnowały tempa zamawiania i w efekcie tych piw wypiłam dwa. I pół. Na kontynuowanie zabawy nie dałam się namówić i w domu znalazłam się około wpół do pierwszej. Uważam, że jak na spontaniczne wyjście na jedno grzane wino o godzinie siedemnastej, jest to całkiem niezły wynik.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: