Hoy no tengo ganas de cambiar el rumbo, hoy no tengo fuerza pa subir al mundo.

Zmęczona jestem. Tydzień był długi, obrzydliwy i męczący. Albo ja jestem mało wytrzymała i nieodporna na życie, nie wiem. Każdego dnia wlokłam się po południu do domu w najbrzydszej kurtce i najokropniejszych butach, szurając po chodniku, walcząc z opornym parasolem i wstrętnym wiatrem, a w lustrze widziałam przerażającą maszkarę z włosami jak kupa siana, szarawą cerą i spojrzeniem umęczonego chomika. Nawet rzęs nie malowałam!

Nie wiem, gdzie się podziała moja niespożyta (cha cha) energia. Nie wiem, gdzie optymizm, dobry humor i bombelki. Ochota na ludzi, na towarzystwo, na obcasy, na czerwone paznokcie, na krótkie spódniczki i na kreskę na powiece.

Koniecznie muszę coś zrobić, żeby znowu być mną, tylko za cholerę nie wiem co.

Reklamy

komentarze 2 so far »

  1. 1

    aselniczka said,

    Kurde. To się chyba tylko przeczekuje.
    Osobiście czekam już strasznie długo :/

  2. 2

    Mariposanegra said,

    No. Muszę to przespać, przeczekać, przeczekać trzeba mi. Força!!


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: