Beznadziejnie

Beznadziejnie siedzę przed fejsbukiem. Beznadziejnie udaję, że wcale nie jest mi smutno i stawiam jednen smajli za drugim. Beznadziejnie mam nadzieję, że zobaczymy się jutro, pojutrze, o, może jeszcze dzisiaj. Beznadziejnie zmywam wykonaną na podstawie wypowiedzi że może jeszcze dzisiaj połowę makijażu. Beznadziejnie idę biegać i wracam cała skolapsowana – z wściekle bijącym sercem, spocona jak mysz, z rewolucją w żołądku i słabością w kolanach, beznadziejnie padam taka spocona na łóżko i beznadziejnie zasypiam na dobre półtorej godziny. I czuję się potem jak na ciężkim kacu, mimo że wczoraj wypiłam jedno piwo. Z nim.

Beznadziejnie próbuję oglądać film i przełknąć wzbierające w gardle łzy.

Skasowałam poprzedni wpis, bo sensu nie miał za grosz.

Nie wiem, naprawdę nie wiem, dlaczego czuję się tak beznadziejnie. Może jest tak jak mówi Helena. Los sentimientos puedes tenerlos pero no saber qué significan.


Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: