Now everything is ruined

Na strzępy rozrywa mnie dzika chęć uczynienia CZEGOŚ. Która to chęć, jak wszem i wobec wiadomo, jest chęcią ekstraordynaryjnie fa-tal-ną. Na szczęście kołaczą się po mnie resztki zdrowego rozsądku, które mówią że naprawdę, naprawdę najlepiej będzie jak się chwilowo zamknę, zniknę, zaniemieję, przyschnę, będę cicha i bezwonna. I wtedy może, może wyjdę z tego jeszcze z jakąś tam twarzą.

I o pusty śmiech przyprawia mnie myśl, że ja  a u t e n t y c z n i e  myślałam, że to będzie proste!!!! Że potrwamy tak sobie w przyjemnej hedonistycznej harmonii czas jakiś, potem, z jakiegoś powodu, powiemy sobie adios i znów stanie się tak, jak gdyby nigdy nic nie było. Każdemu pozostaną przyjemne wspomnienia jak po erotycznym śnie.

Tak. A tak to będziemy mieli telenowelę brazylijską albo wenezuelską z elementami tragedii greckiej. It is cool to be interntional!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: