It’s all your fault, you called me beautiful

Sen dziś miałam. Śniło mi się że Robercik, w moim znajdując się towarzystwie, zwariował na punkcie jednej z amigas gówniarza i leciał za nią z wywieszonym ozorem, żebrząc o spotkanie, a ja czułam się, łagodnie mówiąc, nieco głupio. I wcale nie potrzebuję sennika ani terapeuty, coby mi powiedział, jakie lęki ten mój sen wyraża, bo sama to wiem doskonale.

A poza tym to odmroziłam sobie wczoraj tyłek pod namiotem. Oraz prawie wywichnęłam szczękę, też pod namiotem. Oraz, aczkolwiek znajduje się to w niejakiej sprzeczności z pierwszym zdaniem tego akapitu, spaliłam sobie tylną część mnie. I odgniotłam żebra, leżąc cztery godziny na brzuchu na desce surfingowej i usiłując dopłynąć na drugi brzeg jeziora i z powrotem. Oraz czasami nie usiłując nic, a bujając się na łagodnych falach.

I wiem już z całą pewnością, że namiętnie nie znoszę ludzi bez zarzutu, dobrych, życzliwych, potępiających przemoc i wszelkie jej odmiany, odnoszących się do całego świata z taką samą obojętną życzliwością, nie używających alkoholu ani żadnego innego szatańskiego produktu, nie żywiących urazy, rozsądnych, nie spalających sobie nigdy pleców ani niczego innego, nie noszących niewygodnych butów na 11centymetrowym obcasie i traktujących mnie z dobrotliwym politowaniem, bo ja tym wszystkim nie jestem.

Reklamy

Komentarzy 7 so far »

  1. 1

    aselniczka said,

    Hm.
    Nie chce mi dodać komentarza 😦

  2. 2

    Mariposanegra said,

    Przecie ci dodało 🙂

  3. 3

    aselniczka said,

    Ale tego, co chcę, nie chce mi dodać!

  4. 4

    Mariposanegra said,

    To czemu nie piszesz tego co chcesz, tylko to co piszesz????

  5. 5

    aselniczka said,

    Bo jak piszę co chcę, to nie dodaje.
    Jeszcze raz, próba niepróba:

    Eeeee… Ymmmm…
    Khem.

    A od czego ta wywichnięta szczęka?..

  6. 6

    aselniczka said,

    DODAŁO!!!!!! HURRA!!!!!!!

  7. 7

    Mariposanegra said,

    Ha! A otóż żadnych świństw sobie nie wyobrażaj! Szczęka od leżenia krzywo, na brzuchu, z otwartą buzią na twardej macie! Nie wiem ile godzin tak leżałam, z zimna wolałam się nie ruszać, ale jak wstałam, to nie mogłam poruszyć szczęką.
    I tyle!
    Swoją drogą ciekawa bylam kto zwróci uwagę na ten pikantny szczegół 🙂


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: