Jak mi trzaśnie!

Tak się martwię nieco, bo minęły już trzy dni, a ja nic. Spać tylko nie mogłam pierwszej nocy, i nie spałam, a wstać musiałam następnego dnia o 5.40, więc na pewno możecie sobie wyobrazić w jakim stanie byłam cały dzień, oraz ile uroku dodały mi sine kręgi pod oczami. Ale poza tym nic. Ani jednej łzy. Ani jednego rzewnego wspomnienia. Ani jednej rzewnej piosenki, zamiast tego ryczy mi bezustannie Pidżama Porno. Może dlatego, że wciąż wściekła jestem jak rzadko, na niego i na siebie, że pozwoliłam sprawom zajść tak daleko i dałam się tak idiotycznie wystawić rufą do wiatru, i że byłam zmuszona odbyć tę czarowną konwersację zdecydowanie poniżej mojego poziomu.
I dlatego boję się teraz nieco, bo wiem że łzy kiedyś popłyną, zapewne wielką powodzią i z wielkim hukiem, i wolałabym żeby stało się to w jakimś ustronnym i zacisznym miejscu. W jakimś życzliwym towarzystwie.

I staram się bardzo tutaj nie przeklinać, w ojczystym języku przynajmniej, ale nikt mnie nie powstrzyma przed napisaniem że que putee a su puta madre, pero joder, no a mí.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: