To był dziwny dzień

Byłam w drodze do domu, w radosnym oczekiwaniu na telefon gówniarza, który miał wszystko wyjaśnić i sprawić, że wszystko będzie dobrze. Zamiast tego zadzwoniła Yara, której wcale nie znam tak dobrze, ale którą lubię, z zapytaniem czy nie pójdę z nią na wystawę zdjęć z Camino de Santiago. Ku własnemu zaskoczeniu odpowiedziałam, że owszem, czemu nie. Spotkałyśmy się 10 minut póżniej, i, jako że było wczesnawo, poszłyśmy najpierw na kawę, na której to kawie opowiedziałam jej, wciąż pełna ufnego optymizmu, moją szalenie romantyczną historię z gówniarzem.

40 minut później stałam na zewnątrz z komórką przy uchu, pod kwitnącym drzewem, bo zaczęlo padać, i słuchałam najgłupszych wymówek, jakie mogłam sobie wyobrazić, wstrętnych, obrzydliwych, tchórzliwych wymówek, i rosło we mnie osłupiałe przekonanie, że on mnie musi uważać za idiotkę, i że dlaczego nie byłam konsekwenta przedtem, przecież wiedziałam, że to się tak właśnie skończy…

Weszłam do środka. Nieuprzejmie odciągnęłam Yarę, konwersującą uprzejmie niewiemzkim, i spytałam czy mi da papierosa. Yara pożegnała pośpiesznie niewiemkogo i podreptała za mną kurcgalopkiem, pytając przy tym retorycznie czy aby dobrze się czuję, bo wyrwawszy jej papierosa z ręki, leciałam jak z propelerem, a na twarzy miałam wypisane całe moje nieszczęście.

Powiedziałm więc, że czuję się niedobrze, spaliłam papierosa i natychmiast zrobiło mi się naprawdę niedobrze. Poczułam, że jeśli nie usiądę, to zemdleję, a jak usiadłam, blada i zlana zimnym potem, żołądek wywrócił mi się do góry dnem, i gdybym miała czym, zwymiotowałabym przed tą wystawą, która, dla wzmocnienia efektu, odbywała się kościele. Nie miałam jednakże czym, więc żołądek zadowolił się wykonaniem kilku podskoków i jednego salta, w akompaniamencie stosownych dźwięków z głębi mojego jestestwa, po czym się uspokoił.

Jestem idiotką moi drodzy, konkursową idiotką, dałam się robić w dętego balona, i doprawdy mi wstyd.

I niniejszym ogłaszam zakończenie tagu nie zadawaj się z gówniarzami.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: