Zła jestem

Pogoda zrobiła się taka więcej przepiękna, a ja kupiłam sobie równieprzepiękny odtwarzacz empetrzy, który okazał się nie być kompatybilny z moim makiem. Szlagbyto. Oczywiście nie poszłam odtwarzacza wymienić, skąd, to by odwlekło o całe pół doby radość z cieszenia się nim, tylko skopiowałam dwa giga muzyki na na tak zwany stick usb, i z owego, na komputerze z Windowsem xp, szlagbyto, skopiowałam owe dwa giga na empetrójkę. Nie ma to jak ułatwiać sobie życie.

Nie wiem, może ja za duże wymagania mam, może się rozbestwiłam i trzeba mnie zastrzelić, ale jakaś niezadowolona jestem, a gula we wnętrzu wcale nie ustąpiła, mimo że pozory mylą. I nie mówię tu o empetrójkach. Bo ja, mimo niewątpliwej nietrzeźwości powiedziałam wtedy, syczącym głosem jadowitej mamby, że to cudownie, doprawdy, że tak świetnie się oboje bawimy, jest to bowiem ostatnie nasze spotkanie. I mimo że sama, tymi paluchami, piszę mu beztroskie mejle o dupie marynie, wiem że ta cała historia która zatruła mi do obrzydliwości piękny miesiąc maj, jest kolejnym gwoździem wbitym w mój pieniek, gwoździem, którego on nawet nie starał się wydłubać, a ja po jakimś czasie powiedziałam, dobra, chuj z gwoździem, ja chcę mieć spokój. Chcę odbierać od niego telefony, odpowiadać na głupkowate pytania ty, ten hałas w tle to są naprawdę twoje obcasy??? chcę czytać mejle i udzielać telefonicznych korepetycji na temat psa gryzącego i gryzionego.

I wierzyć, że jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: