Nie ma soboty bez promyka słońca

W najbliższą sobotę lecę do Polski. Pasuje mi to, w obliczu mojego bankructwa, prób teatru, prób zarobienia odrobiny pieniędzy, niepasujących samolotów i pięciu godzin na lotnisku w drodze powrotnej, pomiędzy 23 a 4 rano, krótko mówiąc jak pięść do nosa.

W sobotę za dwa tygodnie wystawiamy sztukę. Albo wystawiamy się na pośmiewisko, na dwoje babka wróżyła. Ja w każdym razie mam największą objętościowo kieckę ze wszystkich dam, wyłącznie z racji najmniej imponującej postury, bo materiału przypadało na każdą tyle samo, oraz sześć sznurów pereł, perłowe kolczyki, stojący kołnierz z serwetek pod torty i bufiaste rękawy z fizeliny, których nie powstydziłaby się Ania z Zielonego Wzgórza. I to by było tyle, jeśli chodzi o wiadomości pozytywne, bo poza tym to próby leżą, scenografia leży, znajomość tekstu leży, zdolność do interakcji leży, frekwencja na próbach leży martwym bykiem, a czas biegnie, gna i pędzi.

W sobotę za trzy tygodnie lecę z gówniarzem do Londynu. Podobno. Nie rozmawiałam z nim bowiem od tygodnia i nie wiem już sama, czy to ja jego zawiodłam, czy on ze mnie zakpił, z dziwnych mejli wiele nie wynika, a wizja nas obojga radośnie świętujących w brytyjskiej stolicy jego urodziny, odpływa w dal coraz bardziej siną i abstrakcyjną. Wszelkie możliwe nieprzyjemności, afronty, pechy, kłótnie, bójki, gule w gardle i różnokolorowe mgły zwizualizowałam sobie tyle razy, że prawie sięgałam już po telefon, żeby mu powiedzieć, żeby się sobie nad kimś innym poznęcał, bo ja dziękuję, postoję i w tym celu nie potrzebuję udawać się w wojaże. Jak dotąd zawsze mi się przypominało na czas, że ostatnio się prawie nie znęcał, a przynajmniej nie w ten sposób, ale jak to będzie dalej, nie wiem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: