Na zachodzie bez zmian

Pierwszy telefon, bzyczący w mojej kieszeni w drodze na próbę, wprawił mnie w nastrój tkliwego rozczulenia. Drugi telefon, odebrany w domu, zaledwie dwie i pół godziny później, po prawie trzech godzinach efektownych fochów zakończyła za mnie znienacka czerwona mgła, mącąc mi umysł i myląc we wściekłej furii guziki w telefonie.

Czasem myślę, że ja jestem niezrównoważona.

Ale częściej, że to on jest tego niezrównoważenia katalizatorem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: