Rozmowa (już nie) przez ocean, część kolejna

Ja (rozszczebiotana): …A, i wiesz co jeszcze?

E: Nie, co?

ja: Jak byłam w domu, to moja siostrzenica miała sprawdzian z niemieckiego, więc  jako przedstawiciel lingwistyki kognitywnej spytałam ją…

E: ...gdzie w tym zdaniu jest czasownik. Jak ja nienawidziłem tego zdania!

ja: A co? To tobie też tak tłumaczyłam? Hmmm, obserwując postępy obojga, muszę przyznać, że ona jest bardziej inteligentna niż ty, nie patrzyła na mnie baranim wzrokiem, pojęła w lot, a ze sprawdzianu dostała piątkę…

E: Phi, jasne że tak, w końcu to polaca! Historycznie ma we krwi bliższe związki z niemcami…

ja: (milcząc wyniośle)

E: No co, ja też robię postępy, spotkałem dziś na ten przykład mojego szefa i myślę sobie, zagadam i poćwiczę tryb przypuszczający. To mówię do niego wyszukaną formą: „Słuchaj, czy byłoby możliwe, czy raczej byłby to problem, gdybym nie wziął udziału w jutrzejszym spotkaniu…?” A on mi na to: „Spotkanie było dzisiaj”. To ja, niezrażony, myśląc, poćwiczę czas przeszły trybu: „O. I co, byłoby może jednak lepiej, gdybym był wziął w nim udział? „

*****

Po raz pierwszy od długiego czasu poszłam spać szczęśliwa.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: