Ja też

Mam w głowie błoto pośniegowe.

I nie pomaga mi nawet wiadomość, że wbrew czarnym scenariuszom własnego autorstwa zdałam hebrajski.

Na najgorszą możliwą ocenę.

(Daj Panie Boże zdrowie temu przemiłemu młodzieńcowi w kurtce motocyklowej, na którego psioczyłam i teraz odszczekuję. Hau hau.)

Więc zdałam. Wszystko inne też zdałam. I mogę się zacząć troszczyć o dalszy ciąg mojego życia. Zaczęłam już dziś, od malutkiego ataku paniki, który dał się jednak zniwelować bieganiem po błocie pośniegowym. W lesie.

A trzeba było poczekać z tym bieganiem, bo nieco później, już wykąpana i ufryzowana, powiesiłam się na dwie godziny na telefonie, i błota pośniegowego się zrobiło jakby więcej, tego w głowie, znaczy, bo to w lesie to już zdecydowanie topnieje i zamienia się w błoto zwykłe. Jeeeeeeeeeeeezu, czy ja już zawsze będę po pierwsze taką beznadziejną idiotką, a po drugie takie bzdury przez ten telefon wygłaszać????

Możecie nie odpowiadać, przez uprzejmość.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: