Ziemia do Mari

Londyńska propozycja walnęła we mnie jak bomba atomowa, wstrząsnęła wielce spokojem mojej duszy, oraz przeniosła mnie prościuteńko na chmurkę numer dziewięć.

Nie mogłam zatem w nocy spać.

Bo, po pierwsze primo, zastanawiałam się usilnie, jak ja dam radę spakować się na trzy dni w bagaż podręczny, uwzględniając przy tym idiotyczne przepisy odnośnie płynów i 100 mililitrów, taniość naszego biletu wynikała bowiem głównie z nieobecności walizki.

Bo, po drugie primo, usiłowałam się NIE zastanawiać, dlaczego on do mnie w ogóle z tą propozycją wystąpił, co, rzecz jasna, przynosiło wyłącznie skutek odwrotny do zamierzonego, a pomysły, jakie spontanicznie przychodziły mi przy tym do głowy, jedynie ugruntowywały moją pozycję na chmurce. A z jakiegoś powodu wydawało mi się niezbędne jak najszybciej z niej zleźć.

Wysiliłam się więc nieco, porzuciłam spontaniczność, i wymyśliłam co następuje:

– on tu przecież w tych Niemczech prawie nikogo jeszcze nie zna, bidulek. To kogo ma spytać, jak nie mnie? Z braku laku dobry kit.

– wszystkie inne najlepsze przyjaciółki, jak na przykład ta, jak jej tam, Nina, albo ta druga… o, Christina, już pytał i nie miały czasu, to spytał mnie. Z braku laku dobry kit.

– nienawidzi mnie z całej siły, to przecież zupełnie oczywiste, i najlepszym prezentem urodzinowym wydało mu się zafundowanie sobie trzech dni znęcania się nade mną.

– ma depresję urodzinową związaną z przemijaniem i takimi tam, i dla złagodzenia depresji jako towarzystwo wybrał sobie mnie, rzecz oczywista, bom znacznie bardziej przeminięta niż on. Zwiędła i pożółkła.

Więcej nie dałam rady wymyślić, bo jednak, około trzeciej nad ranem, w końcu zasnęłam. Ale i tak uważam, że całkiem nieźle mi poszło i dziś czuję się już dużo lepiej!

Reklamy

komentarze 2 so far »

  1. 1

    aselniczka said,

    Zwiędła i pożółkła :)))))
    A weź się Ty.

  2. 2

    Mariposanegra said,

    No co?
    Uwagi nie zwróciłaś? Było lepiej patrzeć, ot co!


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: