Nie będę ściemniać

że jest dobrze. Bo nie jest.

Oglądam niedzielny kryminał, w tym tygodniu z Konstancji, i czuję takie samo rozczulenie jak przy oglądaniu zdjęć Krakowa. Własnoręcznie wypukuję numer z Konstancji, mimo sprzeddwutygodniowego no me llames. Nigdy w życiu nie byłam konsekwentna.

Imposible. Seguro. Te lo prometo, mi amor.

Tego się trzymajmy, mi amor.

Czy to wszystko naprawdę jest po coś????

PS Pół butelki czerwonego wina, jakby kto pytał. Albo nie rozumiał o co kaman w tej notce.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: