Pucu pucu glancu glancu

Mój świąteczny podryg, czyli wdzięczne pląsy z mopem, zakończył się zepsuciem mopa. Dobrze, że było to w etapie końcowym podrygu i w sumie tylko łazienkę musiałam wyszorować na kolanach, a podłoga w łazience, na szczęście dla moich kolan, ogromem raczej nie przeraża.

Poza tym wpadam sobie ze skrajności w skrajność i tym sposobem już nikt mnie nie rozumie i nie ogarnia dlaczego w jednej chwili jestem cała podekscytowana i w skowronkach, a w drugiej rzucam ciężkimi klątwami i reaguję zupełnie niezrozumiale. Ja właściwie też nie ogarniam, i nawet na peemesa zwalić nie mogę. Argentyńska imienniczka była w poniedziałek z wizytą, wstawiłyśmy się nieco grzanym winem, i udało mi się sformułować zupełnie genialną myśl, że ja sobie po prostu wymyślam historię, po czym sama w nią wierzę. A reaguję jakby historia była faktem znanym wszystkim dookoła, podczas gdy ona jest znana jedynie najciemniejszym zakamarkom mojego umysłu. Co do prawdziwości natomiast, to nigdy nie wiadomo, ale zawsze istnieje możliwość, że mi się na starość zdolności nadprzyrodzone ujawniają.

I cieszę się już na podsumowanie roku, bo jako że ten blogasek wkrótce rok ukończy, wszystkie jego wzloty i upadki, roku nie blogaska, mam zapisane czarno na białym!

A teraz chyba pójdę pozbierać porozrzucane wszędzie ścierki i gąbki. Bo jakoś efekt mi psują.

Reklamy

Komentarzy 5 so far »

  1. 1

    mashtre said,

    Bardzo fajny blog, pozdrawiam i zapraszam do siebie 😀 http://www.mashtre.wordpress.com

  2. 2

    aselniczka said,

    AAAAAAA, NIECH KTOŚ U MNIE POSPRZĄTAAAAA!!!!!

    Z wymyślaniem mam i den ty ko. Ostatnio wymyśliłam nową rzecz, ciekawe, czy się sprawdzi. (Napewnonie.)

  3. 3

    Mariposanegra said,

    Mashtre: Dzięki!

    Asło: Jeśli te Twoje historie tak samo czarnowidzące są jak moje, to Ci życzę żeby się nie sprawdziły… tfu tfutfu

  4. 4

    aselniczka said,

    A widzisz! Ja sobie wymyślam, niestetość, z reguły różowe bajki, takie rzeczy to tylko w erze pszepani, więc kiedy się nie sprawdzają, to boli.
    (Z drugiej strony, kiedy wyobrażam sobie czarne dziury, boli przy wymyślaniu, nie przy się okazywaniu.)
    Sama nie wiem, co gorsze.

  5. 5

    spodrogacza said,

    kończąc tytuł „powinno się sprzątać tylko po grzańcu”, stan błogości, merry i w ogóle 😉
    też myślam-wy, co tzw. otoczenie doprowadza do szału. Na czarno, na bogato.


Comment RSS · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: