Taka karma

W wyniku jednego, wysłanego w trosce i dobrej wierze esemesa całe moje świąteczno-noworoczne plany wzięły w łeb i przybrały całkiem inną postać. Niewyraźną. I teraz na dwoje babka wróżyła, albo spędzę ten czas fenomenalnie albo katastrofalnie, nic pomiędzy nie wchodzi w grę.

W związku z powyższym, a powyższe miało miejsce w poniedziałek, gdy przyszłam dziś do pracy, z mojego wnętrza wydobywał się jedynie wściekły gulgot. Pogulgotałam trochę do szefowej bo rację miałam, odrobinę mi przeszło bo szefowa mi rację przyznała (a byłam już gotowa iść na barykady!), i zastanowiłam się w końcu czy będę tak gulgotać cały dzień do klientów, czy jednak zdecyduję się opanować nieco i użyć ludzkiej mowy. Decyzja przyszła mi całkiem łatwo, bo takie gulgotanie wyczerpuje, a ja mimo wszystko śmiem twierdzić, że jestem raczej pogodnym typem człowieka, aczkolwiek nie upieram się, że wszyscy muszą się z tym zgadzać, i sama wolę być z nastroju nieco lepszym niż w tym nieco gorszym. Lub całkiem złym. Klienci wysiłek docenili, gulgotanie odeszło w niepamięć, i wszystko byłoby okej, gdyby te plany się jednak w końcu uwyraźniły.

A jutro wigilia w gronie moich ukochanych współpracowników, myśl o której podnosi mi nieco włosy na głowie, bo z większością współpracowników, poza zawodowymi, łączą mnie różne inne więzy i namiętności, i która w ubiegłym roku zakończyła się katastrofą godną Dynastii, W kamiennym kręgu i Mody na sukces razem wziętych, w której to katastrofie wzięłam czynny osobisty udział, a nawet możliwe że ją sprowokowałam. I bardzo bym nie chciała żeby w tym roku skończyła się podobnie. Amen.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: