Na wstępie mego listu…

Tfu, rozmowy. Telefonicznej. Międzymiastowej. Oznajmiłam gówniarzowi, że się rozmyśliłam, kapryśna taka jestem, i już nie chcę o niczym rozmawiać. Oraz poinformowałam, uroczyście na miarę komunikatu, iż niniejszym zwalniam go z jakichkolwiek obowiązków względem mojej osoby.

A on się tym zwolnieniem wcale nie przejął.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: