Szampan się we mnie nie pieni

Wiem że grzeszę, że się rozbestwiłam i niechybnie trzeba mnie będzie zastrzelić, że powinnam się cieszyć i takie tam, ale co ja poradzę.

Że mnie niepokoi fakt, że nie widzę i d e a l n i e, mimo że od zabiegu nie upłynęły nawet dwa tygodnie, a ja oglądam świat bez żadnych wytworów przemysłu optycznego, stan, w jakim dwa tygodnie temu widziałam jedynie niewyraźne zmazy, a taki makijaż na przykład, byłam w stanie  wykonać jedynie jeżdżąc nosem po lusterku.

Że mi przykro jakoś, kiedy dostaję od gówniarza mejle z których wylewa się wręcz zachwyt i zapał, opowiadające o doświadczeniach, w których bierze udział, o kongresach na które pojedzie, o kongresach na które już pojechał i o imprezach na których się increíble bawił. I które na szarym końcu zawierają pytanie a co u Ciebie? Jak tam oczy? Mhm, jak też mam nadzieję że wkrótce się spotkamy.

A ja to nie kongres.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: