Retrospekcja 2 (chyba)

Spadła na mnie jak siedziałam na murku na nasłonecznionym patio mojej uczelni i czytałam dzieło pt. Asesinato en el Comité Central. Siedziałam tak, ustawiając się strategicznie do słońca i przypomniał mi się inny dzień na tym samym patio, majowy, ale tak samo słoneczny i wietrzny jak dzisiejszy. Wtedy byłam z Iną i bawiącym właśnie z wizytą Pablo, siedzieliśmy murku i piliśmy kawę z papierowych kubków, i to był czwartek. I zadzwonił telefon. Mój. Enrique. Przekonana, że to tak zwana strzałka, odczekałam kilka sygnałów, ale nie, dzwoniło dalej. Nacisnęłam więc zielony guzik i zanim zdążyłam sama coś powiedzieć ( a raczej warknąć), usłyszałam: Te ves linda con esa falda*, a zaraz potem monotonne tututututututututu. Nacisnęłam więc wzajemnie guzik czerwony i stałam parę chwil jak głupek, gapiąc się tępym wzrokiem na trzymany w ręku telefon, jakbym nie wiedziała co to jest i nie rozumiejąc nic, ani skąd on wie co ja mam na sobie i jak w tym wyglądam, ani tym bardziej, co mu się w ogóle stało, że mówi mi rzeczy do tego stopnia nie w jego stylu. Moja przemiana w słup soli zwróciła wreszcie uwagę moich towarzyszy, którzy o wiele szybciej niż ja znaleźli rozwiązanie zagadki pierwszej, gówniarz miał właśnie zajęcia w jednej z sal, których okna wychodziły na rzeczone patio i miał doskonały widok na mnie i moją podwiewaną wiatrem spódniczkę…

Rozwiązania zagadki drugiej nie znalazłam do dziś, pamiętam za to doskonale, jak podziałał na mnie wtedy ten potężny komplement i jego okoliczności.

*Ślicznie wyglądasz w tej spódniczce.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: