Klatka stop

I zoom na wczorajszy wieczór. W głównej sali trwa w najlepsze cotygodniowe spotkanie integracyjne dla zagranicznych studentów, na zewnątrz stoją dwa grile, a wokół  wyżej wymienieni studenci z flaszkami piwa w dłoniach, my jednak kłębimy się w kuchni, za ladą. Jest potwornie ciasno i wszyscy stoją sobie w drodze, tym bardziej że Stefan przepycha się środkiem i pyta nerwowo czy ktoś nie widział jego gitary. (?) Gitary nikt nie widział, zresztą w wypchanej po dziurki w nosie ludźmi kuchni nie zmieściłaby się nawet harmonijka ustna, a co dopiero gitara. Wszyscy mają w sobie input w postaci co najmniej dwóch piw, moja skromna osoba takoż. Po chwili Stefan wraca, z gitarą i plikiem papierów. Opiera się o ustawione w kącie skrzynki po piwie, gitara na kolano. Mój wzrok pada na papier leżący na wierzchu pliku. Patience by Guns n Roses. -Steeeeeeeeeeeefan, zagraj to, proszę proszę proszę! Ja będę śpiewać.  -Spoko, żaden problem. Pokaż no tu ten papier. Czekaj, najpierw intro. Stefek śpiewać umie mniej więcej tak samo jak ja, ale na gitarze grać potrafi. Gwizdać też, a moje gupie oczy wypełniają się łzami.

Shed a tear ’cause I’m missin’ you
I’m still alright to smile
Girl, I think about you every day now
Was a time when I wasn’t sure
But you set my mind at ease
There is no doubt
You’re in my heart now

Said, woman, take it slow
It’ll work itself out fine
All we need is just a little patience
Said, sugar, make it slow
And we come together fine
All we need is just a little patience

I tak sobie ryczeliśmy pełną piersią Stefek i ja, i takie jakieś miałam uczucie że to jedna z tych chwil dla których się żyje.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: