Rozmowa przez ocean, część niewiemktóra

E: Gadamy?

ja: Uh, poczekaj, bo właśnie byłam biegać i muszę najpierw skoczyć pod prysznic.

E: Oka.

Jakieś piętnaście minut później, po prysznicu na całości, olejku cytrusowo rozmarynowym na cellulitisIE i żelu do mycia twarzy w oku. Lekko łzawiąc.

ja: Jestem. Uuuuuuh, ale mi to bieganie dobrze robi! Mówię Ci, tylko siedzę teraz i podziwiam własny brzuch. A jakie mięśnie mam!

E: (ironicznie) Wyobrażam sobie… Ty, a może byś tak pośladki poćwiczyła? Coś siłowego… Na powiększenie…?

ja: Na CO? Uważasz że niby mój tyłek jest za mały???

E: No… nie to że za mały, ale taki… no… płaski…

ja

Oniemiałam.

I łzawić zaczęłam jakby bardziej. Ze śmiechu.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: