Trzynasty

Wstałam o 6.20, wzięłam prysznic, wyszłam spod prysznica, niemrawo natarłam się olejkiem cytrynowo rozmarynowym, doskonałym na cellulitis, całą zawartość pojemniczka ze świeżo zmieloną kawą, który mi się z ręki wymsknął był, wysypałam do zlewu, oraz zamiast plastra sera ucięłam sobie za pomocą specjalnej łopatki cienki plaster skóry z kciuka. Potem wynudziłam się na wykładzie z historii kościoła (część II, Średniowiecze, zieeeeeeeeeew), pozezowałam wrogo na chłopaka który siedział z boku za mną i gapił się tępo, nie wykluczam że była to wina wczesnej pory, pierwszy raz odrobiłam zadanie domowe z hebrajskiego, poszłam na hebrajski, odnotowałam sukces w kwestii zadania, zadowolona wróciłam do domu, ignorując zakwasy w górnych obszarach ud poszłam pobiegać, zdechłam już po 25 minutach, niemrawo wróciłam do domu, przez telefon przyjęłam do wiadomości, że w robocie w najbliższym czasie nadal będą mną orać jak kobyłą u pługa i usiadłam do czytania Gry w klasy.

I wszystko tak jakoś beznadziejnie.

Bo wciąż Sin noticias de capullo.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: