Naprawdę, ten koniec świata to już chyba będzie, bo normalnie jedna katastrofa za drugą. Najpierw zamykają megavideo, a teraz rozstali się Heidi i Seal. I jak tu człowiekowi ma zostać jakaś opoka? Wzór do naśladowania? Dowód na istnienie PRAWDZIWEJ MIŁOŚCI? No nie wiem, nie wiem.
Wiem natomiast, że zdecydowanie bardziej powinnam ufać własnemu pierwszemu wrażeniu. Jak ktoś mnie działa na nerwy od pierwszego wejrzenia, to nie ma wuja we wsi, skończy również działając mi na nerwy. Czasem prędzej, a czasem później, ale nieuchronnie jak koniec świata.
A czy jak zamiast zjeść kolację wleję sobie kieliszek szarego burgunda (swoją drogą ciekawe kto wpadł na pomysł nazwania białego wina szarym burgundem), to to już będzie ta alkoreksja?…



A. powiedział/a,
23/01/2012 @ 19:49
No z której strony by nie patrzeć, to fajna jednostka chorobowa w sumie jest
A. powiedział/a,
23/01/2012 @ 19:50
A, i dowodów brak
Mariposanegra powiedział/a,
23/01/2012 @ 19:57
Ale na co? Na Heidi, alkoreksję, czy koniec świata????
A. powiedział/a,
23/01/2012 @ 20:01
haha, alko- akurat możemy dowodzić metodą indukcyjną: pani pije i pani pije, państwo piją…
synafia powiedział/a,
24/01/2012 @ 09:32
Ach, Heidi i Seal złamali mi serce!
barakuda_k powiedział/a,
25/01/2012 @ 18:31
heid i seal….. i moja ukochana para z szolbizu depp i paradis ponoc sie rozstaja ;( dzizasss 14 lat razem ;(
a koniec swiata bedzie na bank, bo moj znajomy downhillowiec sprzedal rower!